czwartek, 20 września 2012

Gimnazjum - pierwsza miłość - 13 lat

Pytanie z jakim ja bardzo często się spotykam to: "Kiedy uświadomiłeś sobie, że jesteś gejem?" Pewnie nie jestem odosobniony w tym obszarze i wielu z Was pewnie też się z takim pytaniem spotkało. Ja nie potrafię na to odpowiedzieć jednoznacznie... Czasem dochodzę do wniosku, że chyba od urodzenia, gdyż od zawsze fascynacja męskim ciałem była większa niż damskim. Niemniej jednak potrafię powiedzieć kiedy sobie to uświadomiłem - było to podczas masturbacji. Jak każdy nastolatek czynność masturbowania była musem, a jak wiadomo wyobraźnia wtedy szaleje i nie traci się nad nią kontrolę. Okazało się, że w mojej głowie nie ma kobiet tylko są mężczyźni i wtedy poczułem strach i przerażenie. Pamiętam jak dzisiaj, jak po tym wtedy traumatycznym wydarzeniu nie masturbowałem się chyba z kilka miesięcy.
Kiedy kończyłem 14 lat moja relacja z jednym kumplem zaczęła mocno się zacieśniać, a nasze kontakty pozalekcyjne były niemal codzienne. Wspólne wyjazdy na rowery za miasto, gra w tenisa, godziny spędzane w parku i zawsze we dwoje - tylko we dwoje. Wiele było we mnie wtedy myśli, wiele strachu ale jeszcze więcej ekscytacji i przeczucia, że za chwilę coś się stanie.
Pewnego razu siedzieliśmy przed kortem tenisowym, a ja wtedy miałem jakiegoś "mega defa" - jak to wtedy określaliśmy. Siedziałem i żaliłem się mu okrutnie, wtedy złapał mnie za rękę i powiedział, że wszystko będzie dobrze i nie mam czym się przejmować, bo przecież jesteśmy we dwójkę i razem świetnie damy sobie radę. Trochę jak z pięknego amerykańskiego romansu. Wtedy po raz pierwszy w życiu poczułem czym są motyle w brzuchu i jaką to przyjemność daje człowiekowi.
Ale niestety trwało to jeszcze rok - spotkania, wspólne sporty, ale zabrakło przełomu, czyli większej odwagi z jednej, bądź drugiej strony i relacja została w pamięci jako platoniczna i nieskonsumowana.
Życie w prowincji niestety nie sprzyja, aby gejowska przypadkowa miłość mogła się rozwinąć w tak młodym wieku. Mimo, że nie wyglądaliśmy na cioty, to i tak wzbudzaliśmy wśród rówieśników podejrzenia i nie raz spotkaliśmy się z określeniem "ej wy - pedały!" Wtedy było to traumą, dzisiaj byłoby niczym wielkim.

Spotykaliśmy się jeszcze w trakcie liceum, studiów i nawet po studiach - i sentyment,który pozostał jest nie do opisania...

środa, 19 września 2012

Powrót do rzeczywistości, czyli dlaczego postanowiłem pisać bloga.

Jako dwudziestosześcioletni facet do niedawna myślałem, że mam bardzo skomplikowane życie. Życie jak się później okazało kompletnie poukładane, tylko niestety nie dało się tego dostrzec będąc w ciągłym biegu i koncentrując wszystkie swoje siły na tym co jeszcze było do osiągnięcia, niż na tym co zostało osiągnięte. Z pewnością wielu z nas na zadane pytanie "Czy chciałbyś/chciałabyś być szczęśliwy/szczęśliwa w życiu?" bez wahania odpowiedziałoby "tak, oczywiście", tylko to nie o to chodzi.
Tracąc ponad siedmioletni związek, ponad czteroletnią dynamiczną karierę w korporacji i budząc się rano ze łzami w oczach można dojść do nowych wniosków. Nie zawsze warto żyć przyszłością i tym co będzie i jeszcze nas czeka, ale warto się zatrzymać i docenić to co się przeżyło i to co się ma. Jasnym i oczywistym jest, że melancholiczne powroty do przeszłości i docenienie teraźniejszych wartości nie będą naturalnym hamulcem do realizowania postawionych celów w przyszłości oraz dążenia do powodów do szczęścia.
Teraz mogę to napisać z czystym sumieniem: miałem świetne życie, wiele z niego zostało, a dzisiaj wykorzystując to doświadczenie mogę jeszcze więcej. Od dwóch miesięcy próbowałem wymazać przeszłość i zamknąć pewien etap w życiu, ale wydało mi się to trywialne, więc postanowiłem, wrócę to swoich przeżyć z ostatnich 10 lat życia i wykorzystując pamiętniki i zdjęcia napiszę bloga, zaczynając od historii, która wydarzyła się 10 lat temu - kiedy w 100% uświadomiłem sobie, że jestem gejem i po raz pierwszy moje życie zmieniało się diametralnie, nie pisząc, że legło w gruzach.

Następna opowieść będzie o pierwszej gimnazjalnej miłości,czyli jak to wszystko się zaczęło.